Większość Polaków ocenia miód przede wszystkim po etykiecie. „Polski”, „odmianowy” i „droższy” wciąż pozostają dla konsumentów najważniejszymi sygnałami jakości. Tymczasem najnowsze badania Polskiej Izby Miodu pokazują, że rzeczywista wartość produktu często nie idzie w parze z prostymi skojarzeniami.
To jedno z największych badań dotyczących jakości miodu i postaw konsumenckich przeprowadzonych w ostatnich latach w Polsce. Analiza objęła 900 próbek miodu z lat 2020–2025, panel ekspertów branżowych oraz badanie konsumenckie.
Norma jakości to dopiero początek
Wszystkie analizowane partie miodu spełniały wymagania jakości handlowej, ale różniły się pod względem rzeczywistego profilu jakościowego. Eksperci analizowali m.in. poziom HMF, aktywność enzymów, wilgotność oraz zawartość proliny.
„Polski” nie zawsze „lepszy”
Aż 80,4% badanych deklaruje, że kojarzy polski miód z wyższą jakością niż miód zagraniczny. Tymczasem badania laboratoryjne nie potwierdzają prostego podziału na „polskie dobre” i „zagraniczne gorsze”. Profile jakościowe były zróżnicowane niezależnie od kraju pochodzenia.
Wielokwiatowy gorszy?
Ponad połowa konsumentów uważa miody odmianowe za jakościowo lepsze od wielokwiatowych, jednak badania laboratoryjne nie potwierdziły jednoznacznej przewagi wynikającej wyłącznie z rodzaju miodu. W wielu przypadkach miody wielokwiatowe osiągały bardzo dobre parametry jakościowe.
Cena nadal wygrywa z laboratoryjną jakością
Badanie pokazuje, że konsumenci podejmują decyzje zakupowe głównie na podstawie uproszczonych sygnałów: kraju pochodzenia, rodzaju miodu i ceny. 62,4% respondentów uznaje wyższą cenę za sygnał lepszej jakości, mimo że cena jest częściej powiązana z nazwą odmiany niż z pełnym profilem jakościowym.
Konsumenci chcą transparentności
Najważniejszy wniosek wskazuje, że 80,7% badanych deklaruje, iż wyniki badań jakościowych wpłynęłyby na ich decyzję zakupową, a 73,7% byłoby gotowych zapłacić więcej za miód z potwierdzoną laboratoryjnie jakością.
Stowarzyszenie Polska Izba Miodu (PIM)











