Wielkopolska jest jednym z regionów w Polsce najbardziej odczuwającym suszę hydrologiczną i rolniczą.
Wielkopolska charakteryzuje się niedużymi opadami deszczu, słabymi glebami o niskim potencjale magazynowania wody. Dodatkowo występujące długi okresy bezdeszczowe i rosnące temperatury powietrza systematycznie pogarszają warunki wodno-glebowe. Problem ten pogłębiają również czynniki antropogeniczne, w tym wydobycie odkrywkowe, coraz więcej szczelnie zabudowanych powierzchni, rozrastanie się miejscowości.
Dlatego też, z inicjatywy Prezesa Wielkopolskiej Izby Rolniczej - Mieczysława Łuczaka, został opracowany przez zespół WIR Wielkopolski Program Zapobiegania Suszy Rolniczej, który znajdą Państwo tutaj.
Jednym z naszych głównych postulatów wynikających z programu jest propozycja zamiany normy GAEC 2, która dotyczy obszarów bagiennych i torfowisk, na ekoschemat. Dostrzegliśmy tutaj konflikt interesów ekonomicznych i związanych z retencją wody. W obecnej formie GAEC 2 blokuje rolników, co do swobodnego dysponowania swoimi gruntami w celu produkcji rolniczej i uzyskiwania dochodów, co jest koniecznością w sytuacji braku opłacalności produkcji rolniczej. Z drugiej strony, tereny te realizują cel naszego programu, czyli retencję wody jak najbliżej rolnika. Naszym zdaniem można to pogodzić, rekompensując rolnikom ograniczenia w formie ekoschematu
Obecnie Rząd pracuje nad możliwością pogodzenia między innymi produkcji rolniczej z obszarami podmokłymi i mokradłami – inicjatywę te odbieramy jako realizację jednego z celów naszego programu.
Przygotowywana przez Rząd strategia wodno-błotna daje rolnikom możliwość dobrowolnego przekształcenia, tam gdzie to możliwe, w tereny podmokłe swoich gruntów za rekompensatę. Państwo chce także wykupić i ponowne nawodnić najcenniejsze i najlepiej zlokalizowane torfowiska w celu możliwości retencjonowania jak największej ilości wody. Ministerstwo klimatu zapewnia, że nie będzie zmuszało rolników do sprzedaży ziemi na rzecz odtwarzania mokradeł.
Więcej informacji znajdą Państwo tutaj.
Jak czytamy w dokumencie, jednym z zadań jakie zaplanowano na 10 lat jest między innymi możliwość wykupu i nawodnienia przez państwowe spółki najcenniejszych torfowisk; wypłaty rekompensaty dla rolników, którzy zdecydują się przekształcić grunty rolne w mokradła; przywrócenie części nadrzecznych terenów zalewowych, a także likwidację (lub przebudowę) niektórych zapór spiętrzających wodę. Początkowo zakłada się realizację tego programu w formie pilotażu.
Do pilotażu przewidziano 20 regionów, z czego część znajduje się na terenach przy wschodniej granicy, między innymi w Puszczy Białowieskiej, Knyszyńskiej, Rominckiej czy w Nadleśnictwie Augustów. Tworzenie, czy odtwarzanie naturalnych mokradeł na tym obszarze będzie również częścią tak zwanego programu „tarcza wschód”, stanowiąc naturalną barierę ochronną i przeszkodę. Inne przykładowe tereny pilotażowe to między innymi w województwie lubuskim – Park Narodowy Ujście Warty, województwie dolnośląskim – Stawy Milickie, ujście Wisły, albo Biebrzański Park Narodowy. Na wszystkich tych obszarach planowane jest m.in. tworzenie bagiennych stref buforowych, renaturyzacja rzek, odtwarzanie terenów zalewowych, podwyższanie poziomu wody. Obszary objęte pilotażem to przeważnie gminy, na terenie których położone są obszary Ramsar (Ramsar w 1971 roku podpisano dokument.: „Konwencja o obszarach wodno-błotnych mających znaczenie międzynarodowe, zwłaszcza jako środowisko życiowe ptactwa wodnego.”), wraz z powiązanymi z nimi funkcjonalnie otulinami. Dodano też obszar pilotażowy niepowiązany z obszarami Ramsar – dolinę Bzury i Neru, która jest położona na terenie silnie dotkniętym suszą w ciągu ostatniej dekady.
Odtwarzanie terenów podmokłych z jednej strony to bardzo dobry kierunek z punktu widzenia gromadzenia wody, łagodzenia skutków suszy, oddziaływania na mikroklimat regionu czy wreszcie ochrona środowiska i bioróżnorodności.
Z drugiej strony odtwarzanie terenów podmokłych może znacznie wpłynąć na zagrożenie powodziowe, rozmiar i przebieg powodzi, jej długość itd. Dodatkowo wiele terenów zostało osuszonych i obecnie jest wykorzystywanych do produkcji żywności. Odtworzenie obszarów podmokłych może spowodować wyłączenie bardzo dużych terenów z produkcji rolniczej co może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju.
Na razie, po za ogólnymi przewidywanymi kosztami wdrażania i realizacji tego projektu liczonymi w miliardach złotych, nie ma mowy o wysokości rekompensat za wykup, czy też wyłączenie gruntów z produkcji rolniczej pod tereny podmokłe – a co za tym idzie nieużytki rolnicze.
Jedno jest pewne, aby rolnik zdecydował się na zaniechanie produkcji na danym terenie, na rzecz terenów podmokłych, czy okresowo zalewanych albo stale podtopionych itd. musi być to dla niego ekonomicznie opłacalne!
Opracowanie: Marta Ceglarek
Źródło
Wielkopolska Izba Rolnicza
http://www.wir.org.pl/









