Wraz z początkiem maja zaczyna się sezon kukurydziany. Po trudnym roku 2025 w wielu przypadkach konieczne było przeanalizowanie błędów, które przyczyniły się do zmniejszenia opłacalności produkcji. Jednym z nich było niewłaściwe podejście do ochrony herbicydowej. Jest ona kluczowa, ponieważ kukurydza wykazuje bardzo dużą wrażliwość na obecność chwastów na wczesnych etapach wegetacji. Żeby skutecznie je wyeliminować, trzeba wziąć pod uwagę uwarunkowania, takie jak specyfika danego stanowiska i rodzaj zachwaszczenia. Dobrana na tej podstawie technologia herbicydowa zapewnia kukurydzy prawidłowe warunki do rozwoju.
Początkowi tegorocznego sezonu kukurydzianego towarzyszyło wiele wątpliwości. W 2025 roku, rekordowym pod względem areału tej rośliny w Polsce, niektórzy rolnicy wybierali odmiany o zbyt wysokim FAO, przebieg pogody nie sprzyjał, a zbiory odbywały się późno i w trudnych warunkach. Wszystko to sprawiło, że koszty produkcji i suszenia drastycznie wzrosły, co stawiało uprawę kukurydzy właściwie na granicy opłacalności. Nic dziwnego, że po takich negatywnych doświadczeniach plantatorzy szukali informacji nie tylko na temat tego, jak uniknąć błędów, ale również jak zoptymalizować ponoszone koszty.
Mimo licznych trudności i rozterek nic nie wskazuje na to, żeby polscy rolnicy mieli masowo rezygnować z uprawy kukurydzy. W ostatniej dekadzie stała się ona jednym z kluczowych gatunków w naszym kraju. W praktyce w większości gospodarstw rolnych sprawdziła się w ostatnich latach jako ta, która wymaga zdecydowanie niższych nakładów pracy i stosowania mniejszej ilości rozwiązań do ochrony niż inne rośliny polowe. Nawet jeżeli na skutek mniejszej opłacalności produkcji areał kukurydzy będzie wynosił w tym sezonie nieco poniżej 2 milionów hektarów, to tak naprawdę nie ma szans, żeby nastąpił powrót do sytuacji sprzed kilkunastu lat.
W dużych gospodarstwach towarowych siewy kukurydzy rozpoczynały się w tym roku już w drugiej połowie kwietnia. W przypadku mniejszych gospodarstw znacznie lepszym rozwiązaniem jest wstrzymanie się z siewami kukurydzy do momentu, kiedy temperatura gleby osiąga 10-12 stopni C na głębokości 8-10 cm. Takie warunki zapewniają roślinom lepszy start. Oczywiście trzeba przy tym uwzględnić wymagania danego typu odmiany, zwłaszcza ziarnowej. Odmiany typu flint lepiej znoszą niższe temperatury w okresie siewu, natomiast te należące do grupy dent mają wyższe wymagania termiczne.
Chociaż po mroźnej zimie i roztopach plantatorzy spodziewali się korzystnych warunków hydrologicznych, to brak opadów w marcu i kwietniu okazał się dotkliwy. W kontekście kukurydzy to bardzo istotny czynnik, który wpływa na obniżenie skuteczności herbicydowych zabiegów doglebowych. Rolnicy powinni pamiętać, że zabieg doglebowy trzeba obecnie traktować jako element technologii sekwencyjnej, która obejmuje również herbicydy nalistne – odpowiednio dobrane pod kątem specyfiki stanowiska i zachwaszczenia na danym polu.
– Żeby jak najszybciej wyeliminować konkurencję chwastów w kukurydzy, tak by wzrost roślin przebiegał bez utrudnień do czasu zwarcia międzyrzędzi, polecamy właśnie technologię sekwencyjną – mówi Tomasz Przybylski, Menedżer ds. upraw rolniczych z firmy INNVIGO. – Na szkoleniach zawsze przypominamy plantatorom, że dobór preparatów zależy od specyfiki danego stanowiska, które może być np. lekkie, ciężkie, może się wolniej lub szybciej nagrzewać.
Na glebach lekkich warto postawić na rozwiązania wczesnopowschodowe. Zalecane w tym przypadku preparaty to filary technologii GoCorn: Tudor 114 OD oraz Mezonir 340 WG. Na stanowiskach, gdzie gleba jest zimna i ciężka, najlepszym wyjściem jest odchwaszczanie doglebowe preparatem Metodus 650 WG, wspomagane później poprawkowym zabiegiem nalistnym. W gospodarstwach, gdzie uprawą następczą mają być buraki cukrowe albo rośliny strączkowe, sposobem na uniknięcie fitotoksyczności jest zastosowanie pakietu Taizza Duo.
Odporność chwastów w kukurydzy staje się realnym problemem. Dlatego rolnicy muszą szukać substancji, które mają zupełnie inny mechanizm działania. Jedną z nich jest izoksaflutol, dostępny w preparacie Metodus 650 WG oraz jako herbicyd solo Taizza Plus 250 SC. Sprawdzonym sposobem na walkę z odpornymi chwastami jest użycie izoksaflutolu w pierwszym zabiegu, a następnie wykonanie poprawki rimsulfuronem, zawartym w preparacie Rimel/Rioncon 25 SG.
Zdjęcia dostępne pod linkiem
Małgorzata Pałasz, INNVIGO










