Za nami XIX edycja Wielkopolskich Forów Rolniczych. Tegorocznym tematem przewodnim była potrzeba silniejszej współpracy i zrzeszania się rolników w organizacjach oraz grupach producenckich. Podczas spotkań podkreślaliśmy, że wspólne działanie może pomóc rolnikom w uzyskiwaniu lepszych warunków sprzedaży, skuteczniejszym negocjowaniu cen oraz wzmocnieniu ich pozycji na rynku. W spotkaniach wzięli udział także praktycy z działających w regionie grup producenckich. Podczas forów dzielili się swoimi doświadczeniami i podkreślali, że współpraca w ramach takich organizacji pozwala rolnikom uzyskiwać lepsze ceny, łatwiej negocjować warunki sprzedaży oraz realizować wspólne inwestycje.
Temat współpracy i zrzeszania się rolników zaproponowany przez Prezesa Wielkopolskiej Izby Rolniczej – Mieczysława Łuczaka jako motyw przewodni tegorocznych Wielkopolskich Forów Rolniczych okazał się strzałem w dziesiątkę. Kwestia integracji rolników zaczęła szeroko pojawiać się w mediach branżowych, na konferencjach, a także w debacie publicznej. Była m.in. przedmiotem dyskusji podczas posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Podczas posiedzenia komisji wiceminister Małgorzata Gromadzka podkreślała konieczność skupienia się na integracji rolników oraz organizowaniu ich w większe grupy, uwzględniając strukturę agrarną w poszczególnych regionach. Zaprezentowano także dane z których wynika, że poziom zorganizowania rolników w Polsce pozostaje wyraźnie niższy niż w wielu państwach Europy Zachodniej. Resort szacuje, że w Polsce organizacja rolników sięga około 10–15%, podczas gdy w takich krajach jak Holandia czy Dania może dochodzić nawet do 90–100%.
W dniu dzisiejszym redakcja „Farmera” opublikowała wyniki Ogólnopolskiego Badania Farmera, z których wynika, że poziom zrzeszania się rolników w Polsce nadal pozostaje niski. Zdecydowana większość respondentów prowadzi działalność rolniczą indywidualnie, bez formalnego uczestnictwa w organizacjach producentów, grupach producenckich czy innych formach współpracy. Z badań wynika, że jedynie 10,7% ankietowanych rolników należy do grupy producenckiej. Oznacza to, że blisko dziewięciu na dziesięciu gospodarstw nadal funkcjonuje poza takimi strukturami. Niski poziom zrzeszania się może wynikać z różnych przyczyn – rolnicy często obawiają się utraty niezależności, konieczności dostosowania produkcji do wspólnych zasad czy dodatkowych obowiązków organizacyjnych związanych z funkcjonowaniem w grupie. W praktyce wiele gospodarstw wciąż opiera swoją działalność na indywidualnej sprzedaży produktów i samodzielnym podejmowaniu decyzji dotyczących produkcji i rynku. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku spółdzielni rolniczych. Tylko 9,9% ankietowanych deklaruje przynależność do spółdzielni, podczas gdy aż 90,1% prowadzi działalność poza taką strukturą. Badanie pokazuje również, że w najbliższym czasie nie należy spodziewać się znaczącego wzrostu liczby grup producenckich – jedynie 20,8% respondentów rozważa dołączenie do grupy producenckiej lub kooperatywy w przyszłości. Zdecydowana większość – 79,2% – nie planuje takiego kroku. Wyniki te pokazują, że indywidualny model prowadzenia gospodarstwa wciąż pozostaje dominującym sposobem funkcjonowania polskiego rolnictwa (Źródło:https://www.farmer.pl/finanse/podatki-rachunkowosc/czy-rolnicy-chca-wspolpracowac-wyniki-ogolnopolskiego-badania-farmera,174189.html?mp=promo).
W naszej ocenie wnioski z tego bardzo ciekawego badania są dosyć przerażające. Wszyscy wiemy, że tylko poprzez współpracę na rynku, rolnicy mogą nieco poprawić swoją pozycję przetargową w łańcuchu spożywczym. Nie istnieją tu skuteczne mechanizmy polityczne i rządowe. Przez cały czas obecności Polski w strukturach europejskich, poza dotacjami dla grup producentów rolnych i próbami poprawy ustawy o przewadze kontraktowej nic się w tej sprawie nie wydarzyło. W Hiszpanii, która poszła najdalej w zapisach tej ustawy, która tam, w obecnym kształcie zakazuje zakupu surowców rolnych poniżej kosztów produkcji, to nie działa. Rolnicy i firmy skupowe dogadują się nieformalnie poza zapisami tej Ustawy. System dotacyjny działa wadliwie. Na obecnych dotacjach, zarabiają głównie firmy konsultingowe, które bardzo sprawine, za odpowiednią marżą, organizują rolników w grupę i tak ją rozliczają, że część środków trafia bezpośrednio na konto rolnika i po 5 latach takiej grupy już nie ma. Środki z dotacji dla grup, w naszym kraju, nie tworzą trwałych struktur rynkowych, które byłyby własnością i pracowały na rzecz rolników w długiej perspektywie czasu.
Czy jesteśmy jeszcze w stanie zmienić nastawienie rolników do współpracy, czy jest na to zbyt późno? To pytanie otwarte. Bardzo dużo zależy od podejścia młodych rolników do sprawy oraz od edukacji, która już od bardzo wczesnych etapów powinna uczyć dzieci i młodzież jak współpracować i kształcić niezbędne do współpracy umiejętności miękkie. Powinien też zmienić się system dotacyjny kierunku znacząco mniejszej biurokracji i nastawieniu na rozwój grup i organizacji rolników w kierunku budowania infrastruktury rynkowej. Rolnik w pojedynkę nie sprosta wyzwaniom globalnego rynku rolnego.
Opracowanie:
Andrzej Przepióra
Aleksander Poznański
Źródło:https://www.farmer.pl/finanse/podatki-rachunkowosc/czy-rolnicy-chca-wspolpracowac-wyniki-ogolnopolskiego-badania-farmera,174189.html?mp=promo aut. Monika Chlebosz
Źródło
Wielkopolska Izba Rolnicza
http://www.wir.org.pl/









