Tegoroczny sezon pszczelarski rozpoczął się wyjątkowo wymagająco, a pierwsze miesiące nie przynoszą powodów do optymizmu. Chłodny kwiecień, nocne przymrozki oraz utrzymująca się susza znacząco ograniczyły dostępność pożytków dla pszczół. W efekcie już dziś obserwuje się niższą aktywność rodzin pszczelich oraz pogarszające się prognozy zbiorów miodu. W tle problemów pogodowych coraz wyraźniej wybrzmiewa jednak szersza dyskusja o kondycji środowiska i przyszłości zapylaczy.
Pszczelarze z dużą ostrożnością oceniają perspektywy tegorocznych zbiorów. W wielu regionach kraju pszczoły rozpoczęły aktywność już w marcu, jednak brak odpowiednich pożytków sprawił, że ich rozwój został zahamowany. Na spadającą wydajność uli zwracają uwagę również organizacje branżowe. Jeszcze kilkanaście lat temu standardem było pozyskanie 20–30 litrów miodu z jednego ula. Dziś w wielu pasiekach to zaledwie 5–6 litrów – wskazują przedstawiciele środowiska, podkreślając, że na wynik wpływa nie tylko pogoda, ale również zmiany w strukturze upraw i ograniczona różnorodność roślin miododajnych.
Eksperci podkreślają, że tegoroczne warunki atmosferyczne wyjątkowo nie sprzyjają zapylaczom. Niedobór opadów ogranicza rozwój roślin nektarodajnych, osłabione uprawy rzepaku produkują mniej nektaru, a silny wiatr utrudnia pszczołom efektywne loty. Do tego dochodzą czynniki strukturalne: postępująca monokultura upraw, spadek liczby miedz i dzikich łąk oraz presja chorób i pasożytów, takich jak warroza.
Według danych przywoływanych przez Polską Izbę Miodu liczba rodzin pszczelich w Polsce wzrosła w ostatniej dekadzie o około 85 proc., do poziomu 2,4 mln, a liczba pszczelarzy o 68 proc., do około 98 tys. Jednocześnie produkcja miodu utrzymuje się na poziomie około 27 tys. ton. Profesor Mirosław A. Michalski podkreśla, że kluczowe znaczenie dla branży mają transparentność i rzetelna certyfikacja miodu.
Choć sektor pszczelarski ma duży potencjał, jego stabilność wciąż zależy od czynników naturalnych. Pogoda wpływa bezpośrednio na okresy kwitnienia roślin, a tym samym na dostępność pożytków. Mimo wyzwań klimatycznych Polska pozostaje jednym z wiodących producentów miodu w Unii Europejskiej, a krajowe produkty cieszą się dużym uznaniem za granicą. W 2023 roku eksport miodu wyniósł 14 tys. ton, z czego najwięcej trafiło do Niemiec, Włoch i Hiszpanii.
Anna Kulbicka-Tondel, Weber Shandwick











